poniedziałek, 23 listopada 2015

Podcięte skrzydła

Po dłuższej przerwie, chciałam się odezwać do mojego małego grona. 
Nie było mnie tutaj spoooro czasu. Nie chcę się zasłaniać swoimi problemami, ale każdy z nas w swoim życiu ma sporo upadków, strat i załamań. Czasami potrzebujemy przysiąść, zamknąć oczy i odetchnąć. W niektórych momentach, po prostu się załamujemy i nie wiemy, co dalej i jak pociągnąć wszystko za sobą. Wszystko zaczyna nas przerastać, nabierać większej częstotliwości. 
Przez wiele lat jednak nauczyłam się, że z problemami trzeba się zmagać. Jesteśmy ludźmi, a kiedy coś się dzieje nie po naszej myśli, jest nagle wszystko źle. Moi najlepsi przyjaciele, którymi są rodzice, dali mi wiele w życiu, za co naprawdę jestem im wdzięczna. Dzięki tym dwóm osobom, patrzę realistycznie na świat i to mi daje siłę, aby się nie poddawać. Cieszę się, że mam przy sobie dwa uosobienia aniołów, które mnie ochronią i wesprą. 

A jak ja sobie radzę z tym wszystkim?
Moim sposobem jest głównie muzyka. Kiedy mam problem, zakładam słuchawki na uszy i wszystko odchodzi. Bardzo często też rozmawiam z przyjaciółmi, albo po prostu siedzę i myślę, co tak naprawdę mogłabym zmienić, aby wszystko stało się mniej uciążliwe. 
Wszystkim Wam życzę mniej stresu i smutku. Życie jest kolorowe! :)

Daria 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz